Jedynym sposobem żeby móc powiedzieć co nas boli i żeby ta druga osoba nie uciekła jest rozpoczęcie tematu jadąc autem. Myślałam ze lepsza jest rozmowa niż opcja z wyskakiwaniem z rozpędzonego samochodu wprost na ulice. Myliłam się. Tym razem ja kierowałam. Ja zaczęłam temat. Ja rozdrapałam strup, który bardzo,, ale to BARDZO swędział. Leje się krew i nie mam czym jej zatamować. Za bardzo skupiłam się żeby usunąć problem, który widzę tylko ja. Zastanawiam się co raz częściej czy moze przyjmą mnie na psychiatrii z tym oto przypadkiem. Widzę coś czego nie ma? Pojawiała się nadzieja, że to może ze mną jest coś nie tak i wystarczy to w jednej sekundzie zmienić... ale potem znikała i widziałam bardzo smutną i bezbarwną rzeczywistość. Ogromnie ...
Pewnych rzeczy nie wypada mówić na głos... To znaczy, że możesz je napisać ?