Wydawało mi się, że byłam tutaj niedawno. A to już rok. Czyli rok było dobrze. Tak dobrze, że nie było potrzeby o tym pisać. A powinno się pisać. Prawdą jest, że na pokaz wylewamy swoje żale, smutki, płaczemy, jęczymy z bólu, że tak nam ciężko. A o radościach nie umiemy już tak obszernie paplać ? Ja się przyznaję. Robię tak. Ględzę jak mi źle, uciekam tu. Parę dni temu podjęłam decyzję, że w moim życiu będzie dobrze, będę dążyć do swoich celów, będę realizować marzenia i dzielić się tym z ludźmi na około, bo przecież oni też tak mogą. A ci co mówią: " naiwna jesteś " albo " zobaczysz jeszcze wrócisz z płaczem " niech mnie cmokną... wiecie gdzie? A co jeśli mi się uda? Wiecie co? Okazuje się, że można wszystko. Tak dużo czasu zajęło mi dojście do takich wniosków. Wszyscy mamy jakieś problemy, tylko nie mamy pomysłu jak je rozwiązać. Zrób herbatę, usiądź sam w pokoju, zapal lampkę, włącz ulubioną spokojną piosenkę, zamknij oczy i zdaj sobie sprawę z tego, że w...